SeoLight

9 rzeczy, których nie powie Ci twój supermarket

Marzec 9 2010 | Kategoria: Finanse | Autor Robert |
9 rzeczy, których nie powie Ci twój supermarket

Po zakupy wybieramy się co najmniej raz w tygodniu, jednak są też tacy, którzy robią to codziennie.

Jedni wolą odwiedzać supermarkety, bo znajda tam wszystko, czego potrzebują. Inni znowu chodzą do małych osiedlowych sklepów, bo Pani Krysia doradzi, która wędlina lepiej smakuje.

W każdym z tych przykładów jest trochę racji, jednak nie o tym miało być dzisiaj.

Jak myślisz, ile jest rzeczy o których przeciętny człowiek nigdy się nie dowie? Zobacz, czego nie powie Ci taki na przykład ‘supermarket’:

  1. Potrafimy sprawić, że zapłacisz więcej - zasady oszczędzania mówią m.in., że: ”większe opakowanie jest tańsze”. Jednak supermarkety maja swoje sposoby. Nie chcę podawać marki, żeby nie robić reklamy jednak ostatnio trafiłem przypadkiem na pewien sok, którego litrowy karton kosztował 1,69zł natomiast za dwa litry trzeba było zapłacić 3,65zł. Więc gdzie ta taniość?
  2. Nie jesteśmy najtańsi - sklepy nie mają w zwyczaju ogłaszania klientom podwyżki cen. Znajomy opowiadał mi kiedyś, że jak sklep chce podnieść ceny powiedzmy o 10gr to podnosi o 30gr i robi „Promocyjną obniżkę cen” o 20gr. Wyjście? Prosić o paragon i co jakiś czas porównywać ceny, także z innymi sklepami.
  3. Każdy płaci za nasze programy lojalnościowe - albo płacisz wyższe ceny i należysz do programu albo nie. Twój wybór.
  4. Nasze sklepy mogą przyprawić cię o mdłości… - każdy kto pracował w sklepie, gdzie jest magazynowana bardzo duża ilość jedzenia prędzej czy później pojawiają się niechciani goście, od insektów po te większe, z ogonkami. I sklepy robią wszystko aby żaden klient się o tym nie dowiedział.
  5. … a jeżeli nie one to nasi pracownicy - ile razy trafiałeś na nie do końca „miłą” obsługę w sklepie. Jesteś przy napojach a chcesz zapytać o kaszę to pani/pan odpowie: „ja on się zajmuje tym działem, proszę spytać kogoś innego”.
  6. Kogo obchodzi rygorystyczne przestrzeganie przepisów - jeżeli nie ma właściwego nadzoru z zewnątrz nikt przepisami się nie przejmuje. Raz na jakiś czas przytrafi się wizyta Sanepidu, ale w większości przypadków i tak kierownik dzień wcześniej „dostanie cynk”.
  7. „Świeżość” jest pojęciem względnym - ile to razu słyszeliśmy o płukaniu czy myciu mięsa specjalnymi środkami aby nie dało się poznać, że leży ono już bardzo długo. Ponoć nawet przepakowanie towaru do nowego pojemnika z dłuższą datą ważności nie jest nielegalne. Z tego co słyszałem jedynie jedzenie dla niemowląt jest na prawdę „świeże”.
  8. I tak kupisz u nos coś z poza swojej lisy - Sklepy potrafią tak poukładać produkty, że czasami nieświadomie przekraczamy naszą planowaną listę zakupów.
  9. Producenci płacą nam, żebyśmy wam to sprzedali - nie rzadko ma miejsce fakt, że supermarkety czerpią więcej przychodów od producentów niż od klientów. Taki producent, jeżeli chce aby jego produkt umieszczony był „na widoku”, gdzie większa ilość osób będzie mogła się nim zainteresować musi ponieść dodatkowe koszty, które stanowię dla sklepu „czysty zysk”.

 

Supermarkety chcą zarabiać, klienci chcą oszczędzać. Z mojej perspektywy, będąc klientem, nieustannie musimy toczyć bitwę o swoje. Jednak uzbrojeni w podstawową wiedzę mamy nad nimi przewagę… :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:

  • czy sklepy mają obowiązek podawania ceny za kilogram
  • obowiązek podawania cen w przeliczeniu na kg
  • obowiązek podawania cen za litr
  • podawanie ceny za kg
  • procent przychodów z reklam w supermarketach

10 Komentarzy do wpisu: "9 rzeczy, których nie powie Ci twój supermarket"

  1. Richmond pisze:

    Zakupy on-line wykluczaja pare kwesti. Na przyklad przy regularnych zakupach tych samych produktow pamieta sie ceny lub mozna sobie sprawdzic na spokojnie poprzedni rachunek. Mozna tez porownac ceny produktow za kg lub litr. Zreszta on-line widac do razu czy oplaca sie kupic dwa mniejsze opakowania czy jedno wieksze.

    Obsluga jest w ogole wyeliminowana z procesu zakupow i jedyne spotkanie z czlowiekiem jest przy dostawie do domu. Nie trafilam jeszcze nigdy na niemilego dostawce. Niektorzy sa tacy sobie, niektorzy bardzo mili i usmiechnieci. Jak jestem wyjatkowo zadowolona z obslugi to pisze maila z podziekowaniem do sklepu. W koncu trzeba doceniac tych, ktorzy staraja sie.

  2. Cashflow88 pisze:

    Sam miałem taką sytuacje jak w pkt. "Potrafimy sprawić, że zapłacisz więcej."
    Chciałem kupić 1l wódki i przeliczam na szybko cenę, tańsza o 4zl była jedna BUTELKA 1L to biorę do ręki i zaczynam iść do kasy i nagle towarzysząca mi osoba mówi przecież tak jest drożej… myślę sobie, co jest grane i okazało się, że akurat na tej marce wódki jest taki myk, że 2x po 0, 5l było taniej o ok. 4zł.

  3. pawlos pisze:

    Odnośnie punktu 1 to miałem tak ostatnio.

    Parówki. 4x 250 gr tańsze niż 2×500 gr i tańsze niż 1x1kg. Dodatkowo (chyba aby utrudnić porównywanie) dwa pierwsze produkty miały cenę za kg podaną a ostatnie już tylko za opakowanie (choć oczywiście opakowanie to 1kg).

    Tak samo było z mlekiem. Tu co prawda kupiłem więcej bo zamiast jednego droższego za litr opakowania 1,5l wziałem dwa po 1l.

    Pozdrawiam

  4. Marek pisze:

    Dobrze że sklepy mają obowiązek podawania cen za kg/litr bądź jakiekolwiek inne wartości bo to szalenie ułatwia porównywanie produktów. Jednakże na co poza ceną jeszcze trzeba zwracać uwagę to zarówno data ważności jak i dla mnie skład, bo co z tego skoro produkt jest najtańszy, ale zawiera tylko chemię?

  5. Adam W. pisze:

    Dobrze by było robić tanie zakupy online. Ale niestety takie coś oferuje tylko alma i piotr&paweł a to drogie sklepy gdzie niektóre produkty są nawet 2x drozsze niz w biedro, lidlu lub Oszą.
    Podobnie jest z tym podawaniem cen z określoną jednostkę miary/wagi – niby tak ma być ale wiele sklepów ma to gdzieś albo robi to tylko z wybranymi produktami.

    cashflow- trzeba było wziąć 0,7 :)

  6. Robert pisze:

    Tak jak napisał Adam W. na razie jesteśmy w Polsce skazani na supermarkety "budowane" :) Wypada nam uzbroić się w cierpliwość i czekać aż konkurencja zacznie działać na polu internetu, przez co ceny spadną i będzie można ominąć te wszystkie nieudogodnienia.

    @Richmond – akurat ty masz szczęście w tej kwestii z racji tego, że mieszkasz w UK i masz większe możliwości zakupu przez internet niż my w Polsce. Zobaczymy jak u nas się to rozwinie.

  7. Anonymous pisze:

    http://www.pdd.com.pl – nie tylko one…

  8. Robert pisze:

    Nowy sklep do kolekcji, jednak w tym przypadku to tylko dwa miasta w Polsce a poza tym to ceny ma nawet 20% wyższe niż np. Piotr i Paweł.

    A na przyszłość to proszę chociaż do linka dodać krótki komentarz bo już prawie poszedł do kosza.

  9. Integralny pisze:

    naprawdę dobry blog, pozdrawiam

  10. Robert pisze:

    @Integralny – Dzięki wielki, takie komentarze dodają skrzydeł. :) Pozdrawiam i zapraszam ponownie już jutro:)

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się z FAQ

Odpowiedz

Recent Comments

  • Przemek: Ja również czekam na info...
  • stefan: Gratulacje! Ja cały czas ...
  • Robert: Jest dokładnie tak jak na...
  • Paweł: zakładam, że Robert robi ...
  • Boski: i mówisz, że kilka tysięc...
  • Robert: Tak wstawiłem ją żeby do ...
  • Daarek: Robercie, widzę reklamy C...