Co zamiast AdSense?

Luty 11 2011 | Kategoria: Zarabianie przez Internet | Autor Robert |

Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że na początku stycznia otrzymałem od Google wiadomość o zablokowaniu mojego konta AdSense za, jak to ujęli, „generowanie nieprawidłowych kliknięć”.

Strasznie mnie to wtedy zdenerwowało, tym bardziej że wcześniej napisałem do nich, iż odnotowuję na blogu dziwne kliknięcia i nagły, znaczący wzrost zarobków.

Odpowiedzieli, że się temu przyjrzą więc pomyślałem, że mogę spać spokojnie.  Jak się później okazało, nie mogłem…

Jak wiadomo nie do dziś, Google w taki właśnie sposób karze „nieuczciwych” użytkowników programu, nieuczciwych z ich punktu widzenia. Ostatnio jednak dość często zdarza się, że blokowane są konta osób, które w żaden sposób nie starały się naruszyć regulaminu programu.

Miesiąc temu również mi przytrafiła się taka sytuacja i w pierwszej chwili pomyślałem, że jedna z najłatwiejszych metoda na zarabianie została mi właśnie niesłusznie odebrana. Zastanawiałem się wtedy co zrobić, aby taka sytuacja jak najmniej wpłynęła na moje plany zarobkowe. Większość komentarzy jaka pojawiła się pod podsumowaniem grudnia dotyczyła właśnie zablokowanego konta AdSense, nie tylko mojego.

 

Za namową postanowiłem się jednak nie poddawać (nawet nie wypadało;) i pisać dalej do suportu w celu dalszych wyjaśnień i negocjacji. Po kilku kolejnych wiadomościach bez odpowiedzi udało się. Moje konto zostało przywrócone jednak zarobki miały zostać usunięte. I to w kwocie znacznie wyższej niż ta zgromadzona ‘niewłaściwie’. Jednak lepsze to niż nic.

Pomimo tego bądź co bądź pomyślnego zakończenia nie przestałem zastanawiać się czy program partnerski Google można zastąpić bez większych strat na zarobkach.

Poniżej znajdziecie kilka programów, które dają możliwość zarabiania w podobny sposób i są jakąś alternatywą dla AdSense.

 

Na strony polskojęzyczne

Onet Kontekst – jak sama nazwa wskazuje, twórcą tego programu jest jedna z największych i najbardziej znanych polskich marek internetowych, Onet. I właśnie z racji tego faktu Onet Kontekst powinien stanowić dla Google AdSense największa konkurencję na polskim rynku. Ale czy tak jest naprawdę? Otóż z mojego prawie 20-dniowego testu wynika, że jednak nie. Zarobki są niższe o co najmniej 30%, mamy znacznie mniej dostępnych wielkości pól reklamowych (tylko 7). Onet oferuje też o wiele skromniejsze raporty niż te do których przywykliśmy w AdSense przez co trudniej jest nam przeprowadzać analizy i dążyć do optymalizacji.

AdKontekst – jest to sieć zarządzana wspólnie przez NetSprint.pl oraz Wirtualną Polskę. Podstawowa cecha odróżniająca ją od Onet Kontekst jest to, że AdKontekst oferuje wydawcom naprawdę świetny edytor reklam, które możemy dopasować do naszej witryny nawet lepiej niż w AdSense (przykładowe reklamy). Myślę, że jeżeli AdKontekst popracuje jeszcze nad pozyskaniem większej liczby reklamodawców to może pokonać na polskim rynku program Onetu

(Warto zajrzeć do porównania zarobków z tych dwóch sieci na blogu Krzysztofa Lisa).

SmartContext – jest to drugi typ reklam kontekstowych. Działa on na zasadzie podkreślania słów kluczowych w artykule gdzie po najechaniu na nie wyświetla się dymek z reklamą. SmartContext oferuje różne typy takich reklam. Może to być sam tekst, może pokazywać się tekst jakieś logo czy reklama w stylu pop-up (przykłady). Nigdy nie testowałem takiego rodzaju reklam jednak mnie osobiście bardzo denerwują takie wyskakujące okienka i dziwię się w sumie, że są one ponoć dość skuteczne.

Intertext – (podlegający pod AdKontekst) podobnie jak SmartContext, reklamy Intertext ukazują się czytelnikom po najechaniu na podkreślone słowo (przykład). Oczywiście opisywana jest ona jako reklama mało inwazyjna ale tylko pod warunkiem, że nie przesuwamy kursorem myszy podczas czytania tekstu;)

Businessclick – nowa polska sieć reklamowa, zrzeszająca reklamodawców wyłącznie z branż, takich jak biznes, finanse i prawo. Jeżeli posiadasz stronę w którejś z tych tematyk to warto wypróbować tę sieć reklamową, gdyż dostaniesz reklamy dobrze dopasowane tematycznie do twojej strony.

 

Na strony anglojęzyczne

Chitika – jest to sieć, którą osobiście testowałem i muszę przyznać, że ciężko było mi się przyzwyczaić do zmiany. To co mi się nie podoba to mało intuicyjny sposób tworzenia reklam. Nie wiem również czemu ale nie mogłem zapisać raz dopasowanego szablonu reklamy przez co za każdym razem musiałem wszystkie czynności wykonywać od nowa. Inna sprawa to dość mizerny wygląd reklam, które nawet po kolorystycznym dostosowaniu odróżniają się dość mocno od treści strony.

AdBriteponoć jeden z największych konkurentów dla Google. Oferują reklamy w postaci bannerów, pop-up’ów czy reklam inline (tak jak Intertext). Nie znalazłem tylko wyjaśnienia panującej opinii, że jest to najlepsze sieć pod strony anime, manga itp. Oczywiście można używać AdBrite na każdej stronie jednak zarobki nie będą już tak wysokie.

Bidvertiser – stał się on bardzo popularny dzięki możliwości wypłaty już od 10$. Oferuje, podobnie jak AdBrite różne rodzaje reklam dzięki czemu mamy możliwość przetestowania różnych opcji. Jest bardzo polecany między innymi przez użytkowników forum Digital Point.

Kontera – jest to typowa reklama inline. Dość znana sieć, głównie ze względu na reklamy mobilne, jednak ostatnio można znaleźć sporo mało przychylnych opinie. Użytkownicy skarżą się, że sieć obniża stawki przez co zarobki są coraz mniejsze. Dodatkowo (sam się o tym przekonałem) jeżeli przez jakiś czas nic nie zarobisz to twoje konto może zostać usunięte. Fatalna polityka, w związku z którą użytkownicy lawinowo przenoszą się np. do Infolinks.

Myślę, że tych kilka przykładów na początek w zupełności wystarczy. Nikomu nie życzę aby musiał skorzystać z tej listy ale wydaje mi się, że zawsze dobrze jest mieć pod ręką alternatywę, nawet jeżeli nie daje nam takich możliwości jak poprzednik.

Chciałbym również zastrzec, że moje opinie nie muszą być akceptowane w ciemno, a nawet nie powinny. Może kiedyś zdecyduję się na przetestowanie każdej z tych sieci z osobna jednak obecnie szkoda mi po prostu na to czasu więc częściowo opinię wyrobiłem sobie po przeczytaniu setek komentarzy na kilku forach polskich i zagranicznych a częściowo poprzez rejestrację i przeglądanie funkcji.

 

Inne

Inną alternatywą dla serwisów z dużą liczbą wyświetleń może być Cpm Profit, który płaci za 1000 wyświetleń, przy czym dodatkowo premiowane są jeszcze kliknięcia w reklamy.

.

Jeżeli masz lub miałeś styczność z którąś z powyższych sieci to gorąco zachęcam do opisania chociaż pokrótce swoich doświadczeń abyśmy wszyscy mogli dowiedzieć się czegoś z pierwszej ręki.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:

  • adsense
  • co zamiast adsense
  • google adsense opinie
  • adsense opinie
  • więcej niż z adsense
  • programy podobne do adsense
  • programy reklamowe inne niż adsense
  • przykladowe zarobki adsense
  • program podobny do adsense
  • reklamy placace za odslone

32 Komentarzy do wpisu: "Co zamiast AdSense?"

  1. Marcin pisze:

    Opcja mniej popularna wśród blogerów, ale warta rozpatrzenia (tyle że to raczej wymaga posiadania firmy): prywatna sprzedaż reklam. Ugadujesz się z kimś np. na miesięczną kampanię i przez miesiąc w ustalonych miejscach wyświetlane są reklamy. Można zarobić więcej niż na AdSense, bo odpada pośrednik. Reklamodawcy oferujesz niższą stawkę niż gdyby płacił w AdWords, ale sam zgarniasz i tak więcej, bo nie ma tej trzeciej strony.

    • Robert pisze:

      Tylko pojawia się problem gdy reklamodawca poprosi o fakturę;)  bo chyba do takiej sprzedaży reklam potrzebna jest działalność gospodarcza. Chyba że się mylę;)

      • Markus pisze:

        Możesz wystawiać rachunki jako osoba prywatna. I jeżeli nie jest to Twoje główne źródło dochodów to nie musisz mieć działalności gospodarczej.
        Sam obecnie zaczynam przechodzić na ten model (jedna reklama wisi już na blogu:), ale ciężko jest szukać potencjalnych reklamodawców by nie być posądzonym o spam.

        • Robert pisze:

          Hmm, to mnie teraz zaciekawiłeś;)

          Co do szukania reklamodawców to dużo zależy od tego, jaką wiadomość się do nich wyśle (chyba;)

      • Łukasz pisze:

        Działalność gospodarczą powinien założyć każdy, kogo działania wyczerpują znamiona takiej działalności… Nie mając działalności (i nie będąc VATowcem) tracisz sporą część potencjalnych klientów, którzy z miejsca odrzucają oferty bez faktury VAT (takich firm jest całkiem sporo).
        Ogólnie sposób, który opisał Marcin jest najlepszym rozwiązaniem, tylko że nie łatwym do zrealizowania. Bardzo ciężko samemu znaleźć reklamodawców na własną stronę.

        • Markus pisze:

          Ustawodawca dał możliwość rozliczania najmu ryczałtem bez konieczności zakładania działalności gospodarczej i w początkowym stadium można na tym jechać, podobnie jak na działalności wykonywanej osobiście.
          Wiadomo że jak się zarabia już poważne pieniądze powiedzmy od 1500 złotych w górę to założenie firmy (ja jestem zwolennikiem spółek na bazie prawa handlowego) otwiera nam dużo możliwości. Przy kwotach rzędu 100-200 złotych miesięcznie nie ma to żadnego sensu.
          Przypomina to sytuację, że niektóre US orzekały że pożyczki społecznościowe wyczerpują znamiona działalności gospodarczej co oczywiście dla 95% osób tam działających byłoby katastrofą. Ale wszystko rozeszło się po kościach.

  2. Łukasz pisze:

    Ja osobiście korzystałem (i korzystam) z Adkontekst. Z tym, że traktuję to jako dodatek. Uważam, że na chwilę obecną nie ma dobrej alternatywy dla Google Adsense z jednej prostej przyczyny – reklamodawców. Najpopularniejszym narzędziem do własnych kampanii reklamowych jest jak na razie Google Adwords i z tej prostej przyczyny tam jest największe obłożenie reklamami. Mając tematyczne strony ważne jest wyświetlanie reklam jak najbardziej dopasowanych do treści witryny. W przypadku sieci mniej popularnych będzie o to ciężko – po prostu często nie będzie czego dopasować i na stronie będą wyświetlały się reklamy bez wartości dla użytkownika.
    Przewagą polskich sieci jest oczywiście support, którego w Google w zasadzie nie ma…
    Odnośnie Adkontekst to jakiś czas temu bardziej „intensywnie” korzystałem z tej sieci, ale nagle pojawiły się problemy z ich skryptami. Zdarzyło się nawet, że strona przestała się wyświetlać na kilka godzin. Support niby coś działał, ale stwierdziłem, że nie mogę sobie pozwolić na takie przestoje i usunąłem ich reklamy z moich najlepszych stron.

    • Robert pisze:

      No właśnie, tylu reklamodawców ilu ma Google nie maja wszystkie polskie sieci razem wzięte i to jest największy problem. Jeżeli coś się kiedyś ruszy w tym kierunku to będziemy mogli mówić o konkurencji, na razie po prostu pozostaje nam uznać monopol AdSense.

  3. Piotr pisze:

    Nie jest łatwo szukać samemu reklamodawców nie tylko ze względów proceduralno-prawnych. Podstawowym problemem jest po prostu to, że jest się cienkim bolkiem. Szansą jest albo dobra nisza z wieloma chętnymi do reklamowania się albo 100 000 odsłon / m-c – to zaczyna do reklamodawcy przemawiać.

    Wracamy więc do punktu wyjścia. Jest Google Adsense i długo, długo nic.

    • Robert pisze:

      Niestety muszę się z tobą zgodzić. Jak na razie to ja właśnie jestem takim „cienkim bolkiem” ale mam nadzieję, że jak trochę urosnę to coś z tego wyjdzie;)

  4. Piotrek pisze:

    https://binlayer.com/ref-200720.html ja polecam to. Płaca za odsłony. 1000 odsłon to nawet 1 euro. Są wypłacalni. Podałem swój link ref byłbym wdzięczny jak się z niego zarejestrujesz.

  5. Piotrek pisze:

    w podsumowaniu piszesz że masz miesięcznie 7 tys wyświetleń a to daje Ci dodatkowo około 5-6 euro miesięcznie co przekłada się na około 20 zł miesięcznie a rocznie 240 :) – więc zawsze na ten hosting i domenę będziesz miał :]

  6. Łukasz pisze:

    Czy w tym binlayer odsłony pokrywają się mniej więcej z tymi z google analytics? Mógłbyś Piotrek podać jakikolwiek przykład strony z tym systemem (chciałbym zobaczyć jak wyglądają ich reklamy w praktyce). Pozdrawiam.

  7. Piotrek pisze:

    wejdź na ich stronę w prawym górnym menu masz możliwość sprawdzenia jak na twojej stronie będą wyglądały reklamy :)
     
    „Demonstration of our ad formats” pod tym napisem :)

  8. Cheed pisze:

    Swego czasu opisywałem swoje doświadczenia z siecią Adkontekst. Współpracuję z nimi do dnia dzisiejszego i bardzo sobie cenię ich sieć. Stawki za pojedyncze kliknięcie są wyższe niż kiedyś (choć niższe niż w Adsense), jednak odpada nam autokratyczna polityka Google i kilka niedogodności podatkowych ;)

    Pozdr.

    • Robert pisze:

      Dzięki za komentarz.

      Czyli jak widać na twoim przykładnie da się przeżyć bez AdSense.
      A od jakiej kwoty można wypłacać zgromadzone pieniądze?

  9. Piotr pisze:

    Co do Binlayera (mój reflink https://binlayer.com/ref-198062.html) to faktycznie firma jest duża i „raczej” wypłacalna. Widziałem w sieci sporo potwierdzeń wypłat, także świeżych. Poleciłbym binlayera z czystym sercem, ale niestety muszę się wstrzymać do wyjaśnienia mojej sytuacji. W moim przypadku spóźniają się właśnie z wypłatą. Wg regulaminu wypłata następuje w ciągu 35 dni roboczych od jej zlecenia. Administrator od tygodnia nie odpowiada na moje pytania (to moja pierwsza wypłata, więc chciałem zapytać, czy może coś źle zrobiłem). W przypadku pozostałych wypłay jeszcze nie minął termin 35 dni.

    Ustawiłem na swoich blogach (np. http://kalendarzswieta.blx.pl) najbardziej inwazyjną formę reklam (wyskakujące okienka), które dają 1,5 EUR za 1000 UWAGA!!! nie wyświetleń, tylko kliknięć lub zamknięć. Mnóstwo ludzi skarży się, że im binlayer źle zlicza, a nie doczytali, za co mają płacone.

    Po kilku miesiącach testowania nie zauważyłem, żeby wyskakujące reklamy miały zły wpływ na ruch na stronach. Wręcz przeciwnie, wydłużył się generalnie czas pobytu na danej stronie, ponieważ odwiedzający najpierw musi wyłączyć reklamę, żeby mógł czytać dalej.

    Tematyka reklam niestety nie dostosowuje się do treści strony. Głównie są to gry i sklepy internetowe z odzieżą. To też jakoś nie przeszkadza odwiedzającym.

  10. Ewa pisze:

    Korzystałam z Kontery 2 lata temu na jednej z moich angielskojęzycznych stron, ale zarobki były dużo mniejsze niż z adsense. Nie doszłam niestety do progu wypłaty, więc nie wiem jak to jest z wypłacalnością itd. Ten post przypomniał mi o Konterze i chyba ją reaktywuję. Z ciekawości. Może coś się zmieniło.

    • Robert pisze:

      Witaj Ewo;)
      Proponuję (a nawet nalegam;) żebyś spróbowała dojść do wypłaty. Będziesz mogła podzielić się z nami informacja z pierwszej ręki o ich wypłacalności chociaż czytając zagraniczne fora nie znalazłem mocno narzekających użytkowników;)

  11. Bartek pisze:

    Z ciekawych polskich sieci reklamowych polecam jeszcze Adhref.pl oraz CPMprofit.com, chociaż w CPMprofit „zarobić” da się dopiero gdy masz kilka stron z dość dużą odwiedzalnością. Obecnie udaje mi się wyciągnąć trochę ponad 1 zł dziennie z CMProfit,  przy czym nie muszę nic z tym robić, około 50 zł miesięcznie z Adhrefa i około 30 euro miesięcznie z Adsensa.

    • Robert pisze:

      Muszę przyznać, że o Adhref nie słyszałem. Kilka dni temu CPMprofit wisiał u mnie ale wychodziło średnio 12gr na dzień więc zdjąłem na razie. Może kiedyś ;)

  12. Andrzej pisze:

    Witam też kiedyś z niewiadomych przyczyn zablokowali mi konto w Adsanse bylem zdenerowany wiec szukałem nowych programów partnerskich, znalazłem Adkontekst ale tam sa małe przychody ponieważ moim zdaniem przychody dzielą sie na punkty i kase . Nie wiem co wybrać szukam dalej jakiś pp jak cos wiecie do gg 20810016 dzieki wielkie Pozdrawiam Andrzej

  13. Uważam że Google skończy kiedyś tak jak wszyscy Tyrani i Dyktatorzy na ogół kończą – bo inaczej praktyk stosowanych przez tę niby wyszukiwarkę nazwać nie można jak tylko: dyktatura internetowa. Do cech szczególnych dyktatury, czyli również tej Googlowskiej należą:

    nie uwzględnianie podstawowych praw innych współobywateli
    kradzież pieniędzy
    karanie na sposób „bo mi się tak chce i podoba”
    niesłuszne pomówienia

    to tylko parę z długiej listy, ale chyba wystarczy na tyle żeby sobie powiedzieć: hwdG.
    Wściekłem się niepomiernie, bo mnie też ten absurdalny tyran internetu pokarał zablokowaniem konta – WIERZCIE MI proszę, bez żadnych manipulacji z mojej strony! A do tego ukradł mi moje pieniądze, złodziej!
    Na pewno są alternatywy do Adsense, trzeba tylko ich poszukać.
    A swoją drogą, czy już nie nadeszła pora na zorganizowaną akcję obronną?
     
     

  14. Marcin pisze:

    Niestety miałem bardzo podobną sytuację. Zarejestrowałem się w programie. Strona na której umieściłem reklamy miała niewielki ruch by to zmienić zainwestowałem w mailing. Poskutkowało, ruch przez kilka dni bardzo się zwiększył. Dzięki tej akcji strona szybko zyskiwała na popularności, miała coraz więcej unikalnych wejść. Gdy miałem powtórzyć akcję by podtrzymać popularność ku mojemu zdziwieniu dostałem informację o zablokowaniu konta. Szczerze powiem, że poczułem się podobnie jak mój przedmówca. Delikatnie mówiąc „ktoś szuka jelenia”. Ja włożyłem pieniądze by wygenerować ruch na swojej stronie, reklama została sprzedana. Oczywiście ewentualne korzyści z tego były i tak niewielkie w porównaniu z tym co zainwestowałem. Pal licho te parę złotych ale przecież nie jestem oszustem który klikał w swoje reklamy. Napisali coś, że muszą chronić swoich klientów…  ale przyglądając się całej sytuacji (umowie jaką zawierają z partnerem ) i w praktyce brakiem możliwości skutecznego odwołania się od ich decyzji to mam niestety niemiłe wrażenie; że gdy nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze…

    Jestem za akcją obronną !

  15. Damian pisze:

    Wiesz może czy MS adcenter kiedyś wejdzie do Polski ? 

  16. WebMarketing pisze:

    Muszę przyznać, że po 7 miesiącach jak mnie gogel wyrzucił z kręgu podannych, nie znalazłem żadnej dobrej alternatywy do AdSense. Co mnie najbardziej wkurza to to, że te wcale nie takie małe wyszukiwarki jak na przykład Bing nie mają podobnego systemu. Bo system taki ja AdSense, żeby dobrze działał i generował dużo klicków na baner, to musi mieć po pierwsze dużo odwiedzających. Ale też są systemy, które może by w jakiś tam sposób warte były wspomnienia ale niestety mają inne „przywary”; na przykład ten najpopularniejszy dla niemieckojęzycznego trafficu Contaxe: niby dobry, ale wiecie co stoi w regulaminnie? „kara co namniej 2000 Euro dla publishera za jakiekolwiek odchyły od regulaminu” – a my wiemy czym to grozi, jeżeli jakaś firma tworzy regulaminy, które sobie później sama dobrowolnie interpretuje – najlepszy przykład właśnie jak gogel traktuje publisherów. Innym znowu mankamentem wielu firm affiliate są nie za bardzo dopracowane i nieelastyczne systemy zapłaty.

  17. mark pisze:

    ale nie pisze sie „na bierząco”… tylko troche inaczej

  18. Jarek pisze:

    Ja zakładałem konto w adsense 2 razy ,za pierwszym razem zdążyłem dostać 3 razy wyplatę, za drugim razem założyłem konto na inną stronę i pod innym adresem na żonę i miałem konto miesiąc. teraz mam reklamy CPM PROFIT, ale to nie to samo, próbowałem też nowej reklamy w ADfreestyle ale mają mało reklam i nikt w nie nie klika, czyli jak nie adsense to nic.

Trackbacks/Pingbacks

  1. Tweets that mention Co zamiast AdSense? -- Topsy.com
Przed dodaniem komentarza zapoznaj się z FAQ

Odpowiedz