Coraz częściej inwestorzy szukają nowych sposobów na inwestycję aby zdywersyfikować portfel. Oprócz inwestycji na giełdzie, czy w papiery wartościowe, szukają dóbr, które nie ulegają dewaluacji, a ich właściwości pozostają niezmienne.
Niektórzy lokują swój kapitał w towarach rolnych, czy energetycznych. Inni podążając za swoją pasją, kupują cenne pióra wieczne, unikatowe samochody, czy monety. Inwestować można nie tylko w złoto, akcje i obligacje.
Pieniądze można ulokować też w skrzynkach wina, beczkach whisky czy obrazach. Ważne, by wiedzieć jaki rodzaj trunku wybrać lub w dzieła którego artysty inwestować.Postaram się przedstawić kilka alternatyw.
Inwestowanie w sztukę
Dlaczego warto inwestować w dzieła sztuki? Chociażby dlatego, że (teoretycznie) nie podlegają indeksom giełdowym. Inwestycje w dzieła sztuki to propozycja dla osób zamożnych, gdyż poleca się inwestycje w dzieła uznanych twórców. Obraz Kossaka czy Malczewskiego, tak jak kamienica przy rynku w Krakowie, zawsze będzie miał pewną wartość. Szacuje się, że wartość dzieła w ciągu roku rośnie średnio o 1.6%. Nawet w okresie kryzysu niektóre dzieła sztuki nie tracą na swej wartości i wciąż pną się do góry. Warto jednak mieć na uwadze fakt, że rynek sztuki jest szczególnie narażony na wszelkie mechanizmy spekulacyjne. Niekiedy, cena dzieła sztuki zdecydowanie przekracza jego wartość. Powodem tego może być na przykład legenda, która narosła wokół autora, bądź samego dzieła. I jak każda bańka – także ta może pęknąć, co boleśnie odbije się na naszym portfelu.
Inwestowanie w alkohole
Inwestowanie w alkohole kojarzy się głównie z rynkiem wina. Najbardziej atrakcyjną (choć długofalową) formą inwestycji w wino jest zakup na rynku pierwotnym. Młode wino można nabyć po korzystnej cenie, przy czym jego wartość wzrasta wraz z upływem czasu. Jednak osobie prywatnej nie jest wcale tak łatwo gdyż brokerzy kupują je już na etapie produkcji. Nie wiadomo co wylejemy z butelki po latach leżakowania. Łatwiejszą, aczkolwiek pierwotnie bardziej kosztowną jest inwestycja np w whisky. Najwyższe ceny osiąga whisky typu single malt, która stanowi jedynie 0,2 proc. światowej produkcji tego trunku. Dzięki temu, że jest jej na rynku mało, koneserzy i kolekcjonerzy szczególnie ją cenią. „Jeżeli będziemy mieć szczęście, to zwrot po 5-8 latach osiągnie nawet 300 proc. A jak będziemy mieć mniejsze, to możemy zarobić kilkanaście procent – wyjaśniają eksperci.”
Inwestowanie w diamenty
Diamenty są bardzo stabilnym sposobem inwestycji. Jako symbol luksusu i dobrobytu, budzą zachwyt. Rocznie wydobywa się ok. 160 mln tego surowca, ale w kolejnych latach prawdopodobnie skala wydobycia zmniejszy się ze względu na zubożenie złóż. Nie ulega wątpliwości, że przełoży się to na ich cenę, zakładając że przy mniejszej podaży, popyt nie ulegnie zmianie. Obok popytu na rynku, ważna jest również sytuacja w gospodarce światowej, a w szczególności w Izraelu, gdzie sytuuje się największa giełda brylantowa na świecie. Jednak niewielu z nas stać na taką inwestycję, przynajmniej na razie :)
Inne inwestycje
Codziennie powstają nowe możliwości pomnażania kapitału. Poza wymienionymi sposobami spotkałem się również z inwestycjami w autografy czy płyty winylowe. Większość osób ma jakieś indywidualne zainteresowania. Warto kierować się własną intuicją i pasją. Wówczas jest szansa, że inwestycje alternatywne staną się dochodową rozrywką.
Co myślicie o takich sposobach inwestycji?
Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:
- inwestowanie w alkohole
- inwestycje w alkohole
- Dlaczego warto inwestować w dzieła sztuki
- inwestycja w alkohole
- inwestycje w stare gitary
- inwestycje w alkohole wady
- inwestycje alternatywne plyty winylowe
- alkohole kolekcjonerskie
- niekonwencjonalne sposoby na zarabianie
- robert inwestycje alternatywne profit



Witaj, jestem Robert. Na moim blogu znajdziesz informacje o tym, jak zarabiam przez internet. Jeżeli interesuje Cię ta tematyka, to zapraszam do czytania ;)



To raczej hazard niż inwestycja.
Inwestowanie w sztukę powinno być związane z zmysłem estetycznym a nie liczeniem ile na tym zarobię za 4-5 lat.
Inwestycja w alkohole? Był kiedyś taki fundusz w Polsce kupujący skrzynki wina dla klientów. Ciekaw jestem ile na tym zarobili. Ale zawsze ma się jakieś lepsze bądź grosze wino na pocieszenie zamiast set procent zysków.
Brylanty. Narosły dużym mitem. Bardzo ciężko jest znaleźć rzeczową wycenę i zysk na brylantach.
Zarobić można też na znaczkach, pocztówkach i innych cudach ale ciężko by to nazwać inwestycją.
Dla mnie hazard to kasyno – karty, automaty gdzie wszystko jest losowe (a przynajmniej powinno być:) Mi udawało się zarabiać systematycznie na zakładach bukmacherskich jednak ma to swoje ograniczenia co do zysku i niesie ze sobą spore ryzyko.
Co do podanych przeze mnie przykładów uważam, że da się na tym zarobić, i częściowo zgadzam się z twoją opinią, że ciężko to nazwać inwestycją, przynajmniej typową. Dlatego na końcu napisałem, że mogą one stać się "dochodową rozrywką". Jednak nieliczni mają lub będą mieć szansę na bogactwo właśnie dzięki takim inwestycjom.
Pozdrawiam
Często jest tak, że najbogatsi są jednymi z najlepszych w swojej branży. Inwestycje w sztukę czy w alkohole wiążą się ze sporym ryzykiem, że kupimy mało wartościowy towar właśnie przez brak znajomości tematu. Można korzystać z funduszy i innych pośredników inwestycyjnych, ale wtedy mamy mniejszy wpływ na decyzje i dzielimy się zyskami.
Tak czy inaczej jeśli ktoś jest mistrzem w swoim fachu to wg mnie i na znaczkach zrobi fortunę.
Odpowiednie umiejętności i bukamcherka może przynieśc naprawde spore profity. Co do alternatywnych inwestycji polecam zainteresować się numizmatyką.
@Przemek Ratajczyk – "Tak czy inaczej jeśli ktoś jest mistrzem w swoim fachu to wg mnie i na znaczkach zrobi fortunę"
Dokładnie. Wiadomo, że takie alterantywne i niekonwencjonalne sposoby na zarobienie pieniędzy nie są dla wszystkich. I właśnie dla tego są "alternatywne".
@Hollow – posiadam trochę monet, jednak ich wartości nie warto uwzględniać ponieważ, przynajmniej na razie, są to marne grosze:) A bukmacherka daje zarobić jednak wg mnie w porównaniu ze standardowymi inwestycjami jest zbyt ryzykowna. Aczkolwiek również dla mnie, grającego rekreacyjnie, przynosi małe profity :)
@Hollow – P.S.: Masz jakiś problem z blogiem i nie da się komentarzy umieszczać…
A dokładniej wyskakuje jakiś error? Dałem testowy koment i wszystko u mnie ok, przejrze jeszcze raz ustawienia. Dzięki za informacje.
Diamenty nie sa stabilnym dobrem. Od czasu kryzysu ceny diamentow bardzo spadly, a wynika to z tego, ze hurtownicy mieli problemy z finansowaniem zakupu kamieni do obrobki. Moim zdaniem diameny wroca do poprzednich cen jako jedne z ostatnich dobr.
Oczywiscie mozna zalozyc, ze jest teraz dolek i zainwestowac w firme wydobywajaca diamenty. Niektore z nich od poczatku kryzysu potracily 80% na wartosci. Ale trzeba sie przyjrzec temu dokladnie i znalezc firmy, ktore na pewno przetrwaja kryzys i podniasa sie z niego silniejsze np przez przejecia mniejszych firm.
Czytam bloga od pierwszych wpisów (tak to mam w zwyczaju) i natknąłem się na tą notkę. Nie mam dokładnych danych, ale jedną z takich alternatyw w inwestycjach są gitary. Cena gitary rośnie z wiekiem, szczególnie jeśli już na starcie kupimy rocznik ~80. Stare LesPaule, Telecastery, Stratocastery nabierają na cenie z roku na rok.
To prawda. Sam grałem na gitarze i trochę wiedzy posiadam na ten temat jednak tutaj dobra gitara, która ma perspektywy do wzrostu wartości w przyszłości już na starcie kosztuje, jak dla mnie, spore pieniądze także nie każdy może sobie pozwolić na luksus posiadania takiego cacka:)