Po przeczytaniu „Bogaty Ojciec Biedny Ojciec” zainteresowałem się kolejną książką Roberta Kiyosaki – „Kwadrant Przepływu Pieniędzy”.
Dowiesz się z niej dlaczego niektórzy ludzie pracują mniej, zarabiają więcej, płacą mniejsze podatki i czują się lepiej zabezpieczeni finansowo niż inni.
Całą książka opiera się na pojęciu kwadrantów. Ale czym właściwie są te kwadranty i który jest odpowiedni dla Ciebie?
Istnieją cztery kwadranty:
E(P) – pracownik
S – samozatrudniony
B – właściciel biznesu
I – inwestor
Każdy z nas znajduje się w co najmniej jednym z kwadrantów. Nasza pozycja jest określona przez to, skąd płyną nasze pieniądze. Książka skierowana jest do ludzi, którzy obecnie są w E i S a chcieliby przejść do B lub I. Autor podzielił ją na trzy etapy, w których poznajemy różnice pomiędzy ludźmi należącymi do każdego z kwadrantów, poznajemy cechy jakie powinniśmy mieć aby zbliżyć się do niezależności finansowej oraz czynności, które możemy wykonać aby przejść z lewej na prawą stronę kwadrantu.
Na początku każdy powinien określić w którym z kwadrantów znajduje się obecnie. Pracownik otrzymuje pieniądze za wykonanie pracy dla innej osoby lub firmy. Do taj grupy należy każdy, kto pracuje na tzw. etacie. Samozatrudniony zarabia pracując dla siebie samego. W tej grupie znajdują się wszyscy, którzy maj zarejestrowaną działalność gospodarczą ale nikogo nie zatrudniają. Właściciel biznesu posiada firmę, która generuje pieniądze. Zatrudnia managerów, kierowników i pracowników którzy wykonują większość pracy a sam tylko czuwa nad wszystkim. Ludzie pracują dla niego. Inwestor zarabia pieniądze przy użyciu pieniędzy. Nie musi pracować, ponieważ jego pieniądze pracują za niego. Ważne jest również, że we wszystkich czterech kwadrantach możemy być bogaci lub biedni.
Zasadniczym powodem szukania przez wielu ludzi zabezpieczenia, jakie daje praca na etacie, jest to, że radę tę otrzymują zarówno w domu jak i w szkole. Jednak myślę, że innym powodem jest to, że większość ludzi che iść „na łatwiznę”, która nie jest synonimem własnego biznesu. Jednak z pracą na etacie wiążą się dwa największe koszty: podatki oraz oprocentowanie od pożyczek. I za każdym razem gdy zaczynamy zarabiać więcej, równocześnie zwiększają się wspomniane koszty.
Patrząc nie dostrzeżesz pieniędzy.
Przeciętna osoba inwestuje, używając 95% swoich oczu, a tylko 5% swojego umysłu. Jeśli chcesz stać się profesjonalistą i znaleźć się po prawej stronie Kwadrantu, musisz nauczyć swoje oczy, aby widziały tylko 5%, a swój umysł, aby dostrzegał pozostałe 95%.
Z doświadczenia wiem jednak, że łatwiej powiedzieć niż zrobić. Więc od czego zacząć? Tak jak ucząc się języków obcych poznajesz szereg nowych słów i zwrotów, tak samo musisz postępować zagłębiając się w finansowy alfabet. Zacznij od dokładnego zrozumienia liczb i słów używanych przez ludzi będących w twoim kwadrancie. Następnie ucz się języka jakim posługują się osoby będące w kwadrancie do którego dążysz. Jeżeli masz doradcę ale brak ci podstaw edukacji finansowej, wtedy wiedza jaką od niego otrzymujesz jest ograniczona poziomem twojej wiedzy. Jeżeli twoja edukacja finansowa jest solidna, wtedy kompetentni doradcy mogą udzielić ci wyszukanej rady. Nie wielu doradców poświęci swój czas, aby cię uczyć.
Co ja robię? Zacząłem od czytania blogów poświęconych tematyce finansów, staram się czytać książki, które pomogą mi się rozwinąć w tym kierunku. Na początku tego roku założyłem tego bloga i wydaje mi się, że to właśnie dzięki niemu rozwijam się najbardziej. Nie dawno przeczytałem, że „jeżeli starasz się pisać, dużo czytaj”. Świetna rada, którą każdy powinien stosować. Dzięki innym blogom szybciej i w przyjemniejszy sposób wykonuję pierwsze kroki, czyli poznaję finansowy alfabet.
A wam jakie korzyści przyniosła decyzja o założeniu bloga? Czy wydarzyło się od tego czasu coś szczególnego, co przybliżyło was znacząco do osiągnięcia celu?
Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:
- co to jest kwadrant
- Kwadrant przepływu pieniędzy
- kwadrant przepływu pieniędzy logo
- kwadrant i
- cztery kwadranty
- inwestorzy pieniadze pracuja
- kwadrant przeplywu pieniedzy o co chodzi
- przejście do kwadrantu niedźwiedzi i


Witaj, jestem Robert. Na moim blogu znajdziesz informacje o tym, jak zarabiam przez internet. Jeżeli interesuje Cię ta tematyka, to zapraszam do czytania ;)



Nie rozumiem tego: "Jednak z pracą na etacie wiążą się dwa największe koszty: podatki oraz oprocentowanie od pożyczek"
Jakie koszty pozyczek?
Widze, ze wreszcie poprawiles komentarze i moge wreszcie wypowiedziec sie. Wczesniej nie moglam wpisac kodu autoryzacyjnego, bo byl on poza oknem komentarza.
@Richmond – faktycznie nie sprecyzowałem. Chodziło mi o pożyczki na zakup nowych mebli, samochodu, spraętu RTV, AGD. A przecież odsetki to właśnie koszty jakie płacimy za otrzymaną pożyczkę.
A co do komentarzy to faktycznie miałem jakiś błąd z widgetami.
To dalej nie rozumiem jak koszty pozyczek zwiekszaja sie wraz ze zwiekszonymi zarobkami? Chyba, ze chodzi Ci o to, ze ludzie zaczynaja wydawac wiecej pieniedzy, bo wydaje im sie, ze stac ich na wiecej. Ale wtedy teoretycznie maja wiecej gotowki nie musza korzystac z pozyczek.
Nie czytalam tej ksiazki i nie chce mi sie teraz grzebac w oryginalnym tekscie, zeby to rozgryzc. Ale to zdanie po prostu nie ma dla mnie sensu.
Przeczytalam szybko ten fragment ksiazki w oryginalne i widze bardzo duzo uproszczenie w zdaniu, ktore napisales. Popadanie w dlugi nie wynika w zadnym stopniu z tego, ze ktos pracuje na etacie.
To raczej z bezpieczenstwem pracy na etacie wiaze sie to, ze ludzie przestaja myslec i zadluzaja sie po uszy. Ale to nie jest skutek pracy na etacie. To jest wolny wybor danych jednostek. Mozna pracowac na etacie i nie zadluzac sie.
Na dodatek to jest amerykanska ksiazka, ktora przestawia wybitnie zadluzone spoleczenstwo (podobnie jest w UK). Trudno to przelozyc na polskie warunki. Owszem ludzie w Polsce tez coraz chetniej zadluzaja sie, ale nie ma to takiej skali jak w krajach "zachodnich".