Natrafiałem do tej pory na wiele różnych debat dotyczących linków partnerskich. Z problemem tym stykają się zarówno bloggerzy jak i osoby chcące zająć się wyłącznie affiliate marketingiem.
Wiele osób zastanawia się jak podejść do tego tematu gdy chce się coś w ten sposób zarobić ale jednocześnie nie stracić czytelników poprzez serwowanie im tekstu z kilkunastoma wyeksponowanymi linkami partnerskimi.
Chciałbym w odpowiedzi na tego posta poznać wasze zdanie na ten temat. Muszę od razu jednak zaznaczyć, że chodzi mi o linki umieszczane głównie na blogach.
Dla tych którzy nie do końca orientują się w temacie, affiliate marketing (program partnerski) jest to wspieranie promocji produktu czy grupy produktów, w zamian za udział w zyskach ze sprzedaży (def. własna).
Przekładając to na rzeczywistość, partnerstwo takie w głównej mierze objawia się przez umieszczenie linku na blogu czy stronie internetowej, który odsyła czytelnika (czy potencjalnego nabywcę) bezpośrednio do strony z której można dokonać zakupu.
Zwykły link od partnerskiego można odróżnić tym, że w na końcu linku partnerskiego dopisany jest zazwyczaj indywidualny numer partnera czy jakiś inny identyfikator, np.:
Moje obserwacje
Widzę dużą rozbieżność w stosowanych w tym przypadku metodach. Jedni podają linki tak jak powyżej, inni umieszczają je „ukryte” pod konkretnymi wyrazami:
natomiast jeszcze inni starają się zmylić czytelników podając linki partnerskie w taki sposób:
W mojej opinii nie każdy czytając tekst, i klikając w odnośnik, zwraca uwagę na całą treść linku (ja też się do tej grupy zaliczam). Wielu partnerów ukrywa linki pod konkretnymi słowami tylko dlatego, że nie zajmują one tak wiele miejsca w treści wpisu czy dlatego, że to po prostu lepiej wygląda. Iną sprawą jest też fakt, że nie każdy godzi się z tym, że ktoś dorobi sobie poprzez jego zakup.
Podsumowując, dla mnie nie robi to większej różnicy czy link jest ukryty czy bezpośrednio wyeksponowany. Ważne jest aby aby odsyłał czytelnika do treści wartościowej i jeżeli autor danego tekstu znalazł cenną informację i przekazał ją dalej to prowizja od sprzedaży jak najbardziej mu się należy.
Wasza opinia
Chciałbym więc zapytać o waszą opinię na ten temat. Jaka forma publikowania linków partnerskich jest najlepsza w waszej opinii. Najlepsza pod względem wizerunku, pod względem tego aby czytelnik nie przechodził od razu na inną stronę tylko dlatego, że w oczy rażą go linki.
Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:
- gdzie umieszczac linki programow partnerskich
- czy wolno umieszczać linki partnerskie na blog pl
- gdzie umieszczać linki partnerskie
- gdzie umieszczać linki program partnerski
- nie linku



Witaj, jestem Robert. Na moim blogu znajdziesz informacje o tym, jak zarabiam przez internet. Jeżeli interesuje Cię ta tematyka, to zapraszam do czytania ;)



Wczoraj na stronie głównej Zaradnych w Polecanych był link do twojej porady Jak zmniejszyć rozmiar zdjęcia?, jeżeli w notce zamieściłeś aktualne statystyki to nieznacznie wpłynęło to na twoje zarobki.
Dzisiaj na stronie głównej jest moja porada, jak na razie tylko/aż 5 odwiedzin : )
Wiktor – hehe, zarobki zostały zaktualizowane zaraz po opublikowaniu tego posta więc wyniki poznam prawdopodobnie dopiero w poniedziałek.
A jaka jest twoja opinia na temat pytania postawionego w tym poście?
Niektórzy podają linki w ten sposób: nazwa_produktu(ref link) – informacja, że jest to link partnerski jest w nawiasie za linkiem. Wydaje mi się to najlepszym sposobem, ale wszystko zależy od tego, czy Twoi czytelnicy wiedzą, czym jest affiliate marketing. Jeśli nie, to dajesz link partnerski w dowolny sposób. Jeśli wiedzą i nie chcesz ich zniechęcać, to podawaj nazwa_produktu(ref link).
Krzysiek – dzięki za radę. Myślę, że to dobry sposób który jest jakby kompromisem pomiędzy czytelnikami znającymi i nieznającymi zasad affiliate marketingu.
Według mnie najważniejsza jest szczerość z czytelnikiem. Prędzej czy później zauważy on, że autor traktuje go jak idiotę i próbuje zataić sposób zarobku (czyli w pewien sposób na nim żeruje, a przynajmniej na jego niewiedzy). Szczerością zdobywamy zaufanie, a zaufanie prowadzi do wielokrotnego zakupu treści z naszych ref-linków, co oczywiście jest bardziej opłacalne niż jednorazowe 'wkręcenie' czytelnika.
Na blogach i w newsletterach pełna szczerość jest najlepsza. Ale czasami lepiej maskować (ale podać, że to aff link), szczególnie wtedy jak linki są długie, bo przy długich linkach jest mniejsza szansa, że ludzie będą sobie je wysyłać. Taki ładny link z bit.ly ma większą szansę na to, że ktoś go komuś wyśle (a i łatwiej śledzić skuteczność takiego linka).
Marcin – dzięki za link:) teraz wiem skąd np. na twitterze ludzie umieszczają tak krótkie link, które wyglądają bardzo podobnie a odsyłają do zupełnie różnych stron:) Wszystko za sprawą bit.ly :)
Nie mam nic przeciwko linkom partnerskim zakamuflowanym – jak ktoś często korzysta z Internetu to łatwo potrafi je rozpoznać. Niektórzy mają z tym problem, że dzięki nim coś zarobisz – nawet jeśli produkt który oferujesz jest dla nich interesujący. Część blogerów pisze po prostu w tekście że dany link jest ich linkiem partnerskim. Myślę, że ile osób tyle dobrych rozwiązań odnośnie linków partnerskich.
moim zdaniem nie powinno się kamuflować linków, tym bardziej używać skracaczy itp. Bardziej sprytni potrafią dać sobie taki ref, że nawet doświadczony internauta się nie zorientuje. np. 'promocja'
Ale przecież nie o to chodzi żeby kogoś nabrać. Jeśli na blogu będziemy umieszczać wartościową treść – to czytelnicy będą kupować produkty, nawet gdy pod linkiem damy informację, że to link partnerski.
Po dotychczasowych komentarzach myślę, że linki będę podawał tak jak do tej pory, a więc podpięte do konkretnych słów, z dopiskiem …(ref.)
Z doświadczenia wiem że ludzie mają tendecje do usuwania id partnera. Wiele osób tak robi. Dlatego warto umieszczać link pod innym anchorem niż adres url z naszym linkiem partnerskim.
Christopher – szczerze muszę przyznać, że nawet nie pomyślałem o tym, że ludzie mogą kasować końcówkę linku. Czego to nie wymyślę, żeby samemu nie zarobić i drugiemu nie dać…
No niestety.. ale to nie tylko w Polsce tak. Na angielskojęzycznych forach narzekają na to samo.
Właśnie jestem w trakcie opracowania sposobu na umieszanie linków na mojej stronie. Większość programów, które znam oferują tylko prowizję ze sprzedaży, więc moim zdaniem nie ma żadnego sensu prowokować przypadkowe kliknięcia i liczyć, że jakimś cudem strona sklepu przekona użytkownika do zakupu, którego nie planował albo że przez najbliższe 30-90 dni dana osoba będzie potrzebowała czegoś z danego sklepu.
Najlepsze co udało mi się wymyślić, to umieszczenie akapitu na stronie pt. Gdzie kupić X?
pod spodem podaję info, że można znaleźć w wielu sklepach internetowych, na allegro itp + wymieniam moje linki partnerskie i umieszczam orientacyjna cene.
Co sądzicie?