Jak wiele może się wydarzyć w ciągu jednego roku.
Długo zbierałem się do napisania tego pierwszego rocznego podsumowania.
Tak tak, jakimś cudem udało mi się wytrzymać aż tyle i nie zrezygnować z pisania.
Mimo iż ostatnio nie pojawia się tutaj zbyt wiele nowych artykułów to jednak zapewniam, że dalej czerpię radość z pisania więc obecnie nie martwię się o brak weny czy przyszłych chęci.
Jedyne co mi przeszkadza to brak czasu ale niestety ‘studia nie drużba’ czy jakoś tak ;)))
Co się wydarzyło w roku 2010
Blog
Pod koniec 2009 roku zacząłem czytać blogi o tematyce finansowej. Przejrzałem ich mnóstwo: jedne odwiedziłem tylko raz, na innych zostałem na dłużej. Pomyślałem wtedy, że warto założyć własnego bloga w tej tematyce i dzięki jego prowadzeniu poznać lepiej tajniki finansów osobistych, oszczędzania czy inwestowania a także popracować nad samodyscypliną.
Pisałem w tej tematyce przez pięć miesięcy, od stycznia do maja 2010. Na początku czerwca zacząłem pisać na Zaradni.pl i był to jeden z czynników które wpłynęły na moją decyzję o zmianie profilu bloga. Dochód pasywny, jaki zacząłem uzyskiwać dzięki publikacji kolejnych porad podziałał na mnie jak zapalnik. Od tamtej pory zacząłem skupiać się na zarabianiu w Internecie i budowaniu wcześniej wspomnianego dochodu pasywnego. Jednak w moim przypadku nie oznacza to rezygnacji z ubiegania się o coraz bardziej znienawidzony przez innych („doświadczonych”) etat.
Statystyki
Jako że jest to raport roczny, powinienem również przedstawić roczne statystyki. Jednak nie jest to takie łatwe z powodu przenosin z darmowego blogspota na WordPressa tak więc daruję sobie niektóre wykresy, gdyż jest to zbyt skomplikowane technicznie. Statystyki liczbowe będą sumą statystyk z obu domen, a dniem granicznym jest 26 sierpnia (nie mam danych za styczeń i luty).
Odwiedziny: 22’804
Wyświetlenia: 50’423
Średni czas spędzony na stronie: 4 min 28 sec
W sumie to nie wiem czy wynik jest wysoki czy nie, ale tak prawdę mówiąc to nie starałem się do tej pory pisać pod wyszukiwarki więc zapewne inni z łatwością osiągnęli lepsze wyniki. Jak dla mnie ponad 50tyś wyświetleń to całkiem przyzwoity wynik, który mam jednak zamiar znacznie poprawić w tym roku.
Oczywiście najczęściej wyszukiwaną frazą było „zacząć zarabiać„ ale trafiły się też takie kwiatki jak: „societe generale robert„, „gry alladyns„, „co moge zrobić z jedzenia w domu” czy „analiza reklamy nike just do it” ;)
RSS
Nie ukrywam, że jedną ze statystyk, na które spoglądałem dość często jest licznik stałych czytelników na Feedburner’ze. Na koniec roku 2010 pokazywał już liczbę trzycyfrową z czego jestem bardzo zadowolony. W tym roku mam zamiar jednak ten poziom co najmniej potroić. Czy mi się to uda? Nie wiem, to już zależy również od was;)
Wpisy i komentarze
W całym 2010 roku opublikowałem 67 wpisów co daje ponad 5,5 wpisu na miesiąc, jednak statystyki te mogą być mylące. Wystarczy spojrzeć na listę archiwum. W marcu np. opublikowałem 11 wpisów, przy czym w listopadzie czy w grudniu zaledwie po 3.
Nie spodziewałem się, że napiszecie na moim blogu aż tyle komentarzy;) W całym ubiegłym roku pojawiło się ich aż 765 co daje prawie 11,5 komentarza na wpis. Wychodzi na to, że średnio co dziesiąty stały czytelnik zostawia swój komentarz na moim blogu.
Zarabianie
Moim celem stało się dogłębne poznanie tematyki zarabiania w Internecie i tak jest do dziś. Wszystko to co przeczytałem czegoś mnie nauczyło. Jednak nie muszę powtarzać, że bez działania nie ma efektów. Patrząc na moje zarobki od razu widać widać w co włożyłem najwięcej wysiłku;) Ponad dwa miesiące codziennego pisania porad na Zaradni.pl pozwala mi teraz zarabiać całkowicie pasywnie ponad 100zł miesięcznie i widać perspektywy na więcej.
Jak większość osób tak i ja w pierwszej kolejności postanowiłem czerpać zyski z samego bloga umieszczając na nim reklamy różnej maści. Obecnie został tylko widget AdTaily i nie zamierzam na razie nic zmieniać w tym kierunku.
W drugiej połowie roku postanowiłem również zdobyć doświadczenie na polu affiliate marketingu. W tym celu stworzyłem moja pierwszą mini stronę na której zacząłem promować pewien produkt partnerski. Wszystko co jest z tym związane jest dla mnie zupełnie nowe a co za tym idzie ekscytujące. Pierwszy raz skorzystałem z outsourcingu jednak tylko w kwestii korekty napisanych przeze mnie tekstów po angielsku. Nie będę się tutaj rozwlekał gdyż niedługo pojawi się oddzielne podsumowanie moich działań z mini stroną.
Udało mi się również uzyskać 4 prowizje z programów partnerskich: 3 z Walutomatu oraz jedną z Netmark. Polecam te serwisy gdyż sam z nich korzystam i jestem zadowolony z oferowanych przez nie usług. Jednocześnie muszę tutaj napisać, że nigdy nie będę polecał produktów, których sam nie używam i co do których nie mam własnej opinii.
W sumie mogę stwierdzić, że nic większego nie wydarzyło się na polu mojego zarabiania w Internecie w minionym roku. Nie jest to wiele porównując dokonania innych osób ale ja się dopiero rozkręcam, hehe;)
Zarobki w 2010 roku
Większość z was wie jak wyglądają moje miesięczne podsumowania. Przed wami moje pierwsze roczne podsumowanie. Jako że zacząłem pisać bloga w styczniu ramy czasowe tego wpisu pokrywają się z rokiem kalendarzowym, czyli styczeń – grudzień 2010.
.
Google AdSense: 0.00€
Wymiana plików: 25.93 $
- TurboBit.net: 25.93 $
AdTaily: 60.70 zł
Strony dzielące się dochodem: 502.45 zł
- Zaradni.pl: 502.45 zł
Programy partnerskie: 89 zł
- Netmark: 14 zł
- Walutomat: 75 zł
Inne: 56.86 zł
- Allegro: 56.86 zł
Zarobek całkowity w 2010 roku: 785.88 zł

Jak widać lwią część tych prawie 800 zł zajmują zarobki z Zaradni.pl. W obecnym 2011 roku mam zamiar jeszcze je zwiększyć aczkolwiek chciałbym również, aby ich udział w cały dochodzie był mniejszy.
Przy pozycji z AdSense postawiłem 0 gdyż jak wszyscy wiecie, z początkiem nowego roku moje konto zostało zablokowane. Bardzo chcę podziękować teraz wszystkim, którzy zachęcali mnie do nie poddawania się i walczenia o swoje. Udało się! Dokładnie 25 stycznia otrzymałem wiadomość od AdSense:
„Po dokładnym sprawdzeniu Państwa konta AdSense postanowiliśmy je ponownie uaktywnić. Jednak może upłynąć 48 godzin, zanim wszystkie nasze serwery zostaną poinformowane o aktualizacji i zaczną dostarczać reklamy do Państwa witryny.
Na podstawie rezultatów tego dochodzenia odjęliśmy również z salda Państwa konta za bieżący miesiąc kwotę €46.46, którą uznaliśmy za wynik nieprawidłowych działań. Te przychody zostaną zwrócone poszkodowanym reklamodawcom.”
.
Chyba miałem szczęście ale wysłanie tych 7 maili opłaciło się. Dzięki wam, bo sam chciałem się poddać;)
Największym niewypałem minionego roku okazał się serwis readbud. Do samego końca nie chciałem wierzyć, że jest to scam więc przekonałem się o tym w końcu na własnej skórze. Mimo wszystko również takie doświadczenia są ważne. Teraz każde „szybkie i łatwe” możliwości zarobku prześwietlać będę kilka razy.
Czego się nauczyłem
Muszę przyznać, że mimo niewielkich efektów w postaci zarobków nauczyłem się bardzo wiele o budowaniu dochodu pasywnego, a przede wszystkim tego, że na pierwsze efekty trzeba trochę poczekać.
Pisząc to podsumowanie i analizując cały poprzedni rok przyszło mi sporo pomysłów na artykuły, o których wcześniej nawet nie pomyślałem.
W poprzednim roku osobiście przekonałem się, że zarabianie w internecie najłatwiej rozpocząć od pisania artykułów na takie strony jak Zaradni.pl, Hubpages czy InfoBarrel. Wiele osób dyskredytuje ten sposób zarobku, bo przecież „właściciele serwisów zarabiają dużo więcej niż autorzy„. Nie powiem że nie, ale pisząc na takich serwisach najszybciej jesteśmy w stanie uzyskać pierwsze pasywne dochody, które możemy przeznaczyć na budowanie innych źródeł przyszłego dochodu. Jeżeli więc zastanawiasz się od czego zacząć, ja polecam Ci na początek właśnie strony dzielące się zyskiem.
Patrząc z perspektywy nowych doświadczeń, najwięcej nauczyłem się odnośnie tworzenia mini stron. Na różnych blogach możemy przeczytać, że ich autorzy zarabiają tysiące czy dziesiątki tysięcy dolarów w ten sposób jednak na początku nie jest to łatwy kawałek chleba. Trzeba się naprawdę wiele napracować aby uzyskać pierwsze zarobki, pierwszą prowizję, czego mi jeszcze nie udało się osiągnąć.
Jednak najlepsze co mnie spotkało w poprzednim roku to email jaki otrzymałem od jednego z czytelników tuż przed świętami, który osobiście podziękował mi za prowadzenie tego bloga. To było bardzo przyjemne doświadczenie;)
Co na przyszłość?
Plany, plany… Każdy ma jakieś i oczywiście ja również;) Jedak zaczę od podsumowania tych, które osiągnęły już swój termin ważności;)
Każdy mógł na bieżąco śledzić ich realizację zaglądając do zakładki Cele. Nie udało mi się osiągnąć wszystkich ale nie jestem przecież idealny. Patrząc na te czerwone kolory mam świadomość, że niektóre z tych postanowień byłem w stanie zrealizować ale czegoś zabrakło. Determinacji, wysiłku, wszystkiego razem…
Nie chcę jednak opisywać każdego po kolei bo nie ma to większego sensu. Najbardziej zadowolony jestem z osiągnięcia dwóch z nich: „Zarabiać na Zaradni.pl co najmniej 100zł miesięcznie„, „Zwiększyć liczbę subskrybentów RSS do 100„. Najbardziej szkoda mi niezrealizowanego celu, dotyczącego „zarabiania 100$ miesięcznie„.
.
W tym roku moim najważniejszym celem jest zbudowanie strony wartej 10’000 zł. Już teraz wiem, że przede mną jeszcze długa droga ale cały czas wierzę, że mi się uda.m A wy przy okazji możecie trzymać kciuki, ile kto ma;) Ponadto, jak napisałem już w zakładce Cele, planuję zarabiać na Zaradni.pl co miesiąc maksymalną kwotę, z której nie będę musiał się rozliczać samodzielnie, czyli 164 zł (200 zł brutto).
Moim ostatnim planem, a właściwie postanowieniem jest poprawienie się w pisaniu. Będę starał się oferować wam więcej informacji w moich postach i poświęcać im więcej czasu. Chciałbym aby treść na tym blogu była na prawdę coś warta za rok (w sensie informacyjnym oczywiście;) Wszystkie inne cele możecie znaleźć odpowiedniej zakładce.
.
Jeżeli macie jakieś pytania to piszcie, z chęcią na nie odpowiem;)
Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:
- SPRZEDAŻ NA ALLEGRO STYCZEŃ LUTY







Ciekawe podsumowanie! Gratulacje. Mam nadzieję, że na koniec 2011 też takie sporządzę :)
Też mam taką nadzieję;)
Gratuluję Robert, oby tak dalej!
Dzięki, nie zamierzam na tym poprzestać;)
Rober wrzuć mi w wolnej chwili namiary na osobę która tłumaczyła ci teksty na angielski (o ile polecasz) Gratuluję pierwszego roku! Najtrudniejsze przed nami ;)
Masz rację, najtrudniejsze przed nami;) Maila maż już na skrzynce.
Witaj,
Jeśli szukasz dobrej jakości tłumaczenia zawartości Twojej strony na język angielski, zapraszam na http://www.micro-zakopane.c0.pl.
Zajmuję się tym zawodowo od ponad 10 lat, służę pomocą w rozsądnej cenie, wystawiam faktury VAT.
Mój tel 785 280 957
Andrzej.
A widzisz, jednak da się pokonać wujka Google hehe. Zabawne tylko, że każda ich wiadomość wygląda jak wysłana z automatu. Nawet nie mogli napisać, że przepraszają za nieuzasadniony ban (i do tego odebranie Ci prawie 50 euro).
Myślę, że 2011 będzie dla Ciebie o wiele lepszy, bo nabierasz z każdym miesiącem coraz większego rozpędu.
Hmm, skoro więc i takiego maila mają przygotowanego to może nie jest tak ciężko wynegocjować ponowne aktywowanie konta, inaczej nie wysilali by się na przygotowanie sobie gotowej odpowiedzi;)
Również mam nadzieję że 2011 będzie lepszy, pod każdym względem ;)
Działaj, działaj i się nie poddawaj. Fajnie, że Adsense dało Ci szansę. Proponuję z niej skorzystać:)
Po głębszym namyśle doszedłem do wniosku, że może jednak ulegnę twoim argumentom;) Jednak dopiero jak osiągnę już pierwsze zarobki z mini strony, czyli dobrze spisująca się metoda ‘jeden projekt na raz” ;)
Gratuluję i podziwiam!!! Czytam Twoje wpisy z zapartym tchem:) Życzę wytrwałości w planach na 2011r:)
Heh, dzięki Daisy;)
„właściciele serwisów zarabiają dużo więcej niż autorzy” Wielu ludzi woli nic nie zarobić niż pozwolić by ktoś inny zarobił więcej lub „na nich” zarobił! Ci ludzi tak się unoszą swoją „dumą”, że w efekcie nie zarabiają nic z nikim. Takie myślenie do niczego nie prowadzi.
Ja też mam swoich partnerów i też dzielę się z nimi dochodem. Czasem oddaję im więcej niż mam dla siebie, ale po pierwsze nie ponoszę tych kosztów co oni, a po drugie dzięki temu ma możliwość zarabiania, której bez nich bym nie miał. No i po trzecie zamiast siedzieć i marudzić zarabiam :)
Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w tym roku
I właśnie o to mi chodzi. Ja wolę zarobić mniej niż nie zarobić nic. Zawsze trzeba od czegoś zacząć. Ja jeszcze nie pracuję więc nie mam stałego dochodu i dzięki takim zarobkom stać nie opłacenie domeny i hostingu m.in. dla tego bloga. Może jak ktoś ma etat i pieniądze na rozkręcenie własnego biznesu to dla niego wydaje się to stratą czasu ale nie dla mnie.
Widzę, że zarabiasz też na wymianie plików. Osobiście polecam Ci zmienić serwis na fileserve.com lub filesonic.com ponieważ są o wiele bardziej popularne i mają lepsze stawki.
Ja sam nic nie uploaduję więc nie opłaca mi się, a tutaj zarabiam wyłącznie dzięki osobom poleconym.
Życzę wytrwałości i jeszcze raz wytrwałości. Bardzo lubię czytać Twoje wpisy, więc oby tak dalej a wyniki przyjdą same :)
Dzięki, wytrwałość to jedna z cech nad którą muszę jeszcze popracować;)
Jak wspominałem, byłem przekonany, że chłopaki ściągną z Twojego konta bana – cieszę się, że Ci się udało. Zarobki roczne niewielkie, ale nie od razu Rzym zbudowano. Moje gratulacje, powodzenia przy stronie wartej już sporą sumkę – trzymam kciuki i życzę powodzenia.
Hehe, ja jakoś nie dawałem sobie szans w tej kwestii ale jednak wynik sporu bardzo mnie cieszy;) W tym roku chcę osiągnąć dużo więcej bo mam teraz przynajmniej sprecyzowane cele.
Witam i gratuluję i tak pierwszych zarobków, zaglądam i tutaj czasami :D. Pokazujesz dużo wartości pozytywnych dla każdego: upór i konsekwencja w działaniu( zaradni.pl) . Tak samo jest i na etacie i przy własnej działalności gospodarczej czy MLM,i innych systemach osiągania sukcesu czy pieniędzy- jak jest działanie to są efekty.
Pozdrawiam Paweł Stopka
Bloguję MyBankier.com
Powodzenia. Trzeba próbować i pracować to coś z tego wyjdzie
Gratuluje Ci zarobków i życze powodzenia w dalszym rozwijaniu się :)
Dzięki, na pewno się przyda ;)