Podsumowanie: grudzień 2011

Styczeń 3 2012 | Kategoria: Podsumowania | Autor Robert |

Podsumowanie Grudzień 2011Dzisiaj zapraszam was do przeczytania podsumowania ostatniego miesiąca z roku 2011. Nie mam pojęcia, kiedy minęło te 31 dni.

Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że co miesiąc publikuję dokładne zestawienia moich internetowych dochodów. Zbierając wszystko do kupy łatwiej jest zobaczyć, które działania przyniosły mi najwięcej korzyści, a których lepiej nie kontynuować.

Co miesiąc staram się opisać jak działa i jak zmienia się mój biznes, jednak co miesiąc takie podsumowania wychodzą zupełnie inaczej.

Jak każdy pewnie zauważył, grudzień nie był w moim wykonaniu najbardziej efektywnym miesiącem pod względem blogowania. W sumie to nie tylko pod tym względem, ale o tym i o innych sprawach przeczytasz niżej.

 

Co się wydarzyło

Mini strony

Grudzień był chyba najbardziej pasywnym miesiącem pod względem pracy nad mini stronami, jaki mi się do tej pory przytrafił. Szczerze mówiąc, przez cały miesiąc poza sprawdzaniem statystyk stron i zarobków na koncie AdSense na prace nad stronami poświęciłem łącznie może około 5 godzin. Tylko 5!

Czy jestem z tego zadowolony? Oczywiście, że nie, jednak z perspektywy czasu wiem już, że takie lenistwo było mi potrzebne. Już pod koniec listopada moja motywacja zaczęła się powoli wypalać gdyż nie pracowałem zbyt dużo, a zarobki same rosły. Uwierzcie mi, to nie jest ani trochę motywujące.

Zaraz na początku grudnia dwie moje strony straciły kilka pozycji co pociągnęło za sobą leki spadek zarobków. Jednak to, co wydarzyło się w okresie świątecznym przeszło wszelkie moje pesymistyczne oczekiwania. Ze średniej prawie 8€ na początku miesiąca dziennie zarobki w trakcie świąt spadły jednego dnia nawet do poziomu 1.79€. To mi jednak uświadomiło, jak ważne jest posiadanie stron w różnych tematykach. Dzięki temu, że w kolejnych dniach dwie ze stron sięgnęły swoich szczytów, chociaż trochę zrekompensowały mi i tak spory spadek zarobków.

Teraz jednak, wraz z nowym rokiem zapał do pracy wrócił, szczególnie że postawiłem sobie na ten rok dość wymagające cele, które za wszelką cenę postaram się osiągnąć. Nawet, jeżeli będę musiał spać po 5 godzin dziennie. Więcej o tym napiszę jednak w oddzielnym wpisie.

Lista mailingowa

W grudniu tempo spadło i tutaj, podobnie jak zarobki na reklamach. Jednak do 1 stycznia udało mi się na szczęście zebrać okrągłe 200 osób. Święta w sumie pomogły mi w oczyszczeniu statystyk z osób, które nie potwierdziły subskrypcji, dzięki czemu teraz mam praktycznie na liście samych zainteresowanych.

Statystyki bloga

W grudniu, poddając się wcześniej wspomnianemu lenistwu, napisałem jedynie podsumowanie listopada. Dziękuję wszystkim za zostawione pod nim komentarze, których pojawiło się na prawdę sporo.

Statystyki bloga również pokazały, że święta potrafią skutecznie odciągnąć nas od monitorów. Chociaż na blogu może nie jest to aż tak widoczne jak w przypadku moich mini stron.

statystyki - grudzień

Odwiedziny: 4’368 (-8.06%)
Wyświetlenia: 8’791 (-7.35%)
Średni czas spędzony na stronie: 3 min 08 sec (+3.00%)

Spadki widać, szczególnie w okresie świątecznym jednak nie ma co tutaj narzekać. 6 grudnia opublikowałem podsumowanie i wzrost odwiedzin w tym dniu aż rzuca się w oczy. Brak kolejnych wpisów może niestety skutkować jedynie obniżeniem liczby odwiedzin.

RSS listopad 2011: 216
RSS październik 2010: 217
Zmiana+1

To, że liczba czytelników kanału RSS nie spadła, a nawet wzrosła o 1 bardzo mile mnie zaskoczyło. Mam nadzieję, że już nie spadnie poniżej 200.

Zapraszam też do klikania po prawej stronie w przycisk „Lubię to” oraz do dawania „Plusów” :)

 

Zarobki miesięczne

Reklamy:  884.80 zł

  • AdSense: 200.44 € (259.42 €)
  • AdTaily: 2.86 zł (10.42 zł)
    • Poprzedni miesiąc: 1136.30 zł
    • Różnica: -251.50 zł

Programy partnerskie: 26.24 zł

  • Netmark: 7.00 zł (0.00 zł)
  • ThemeForest: 0.00 $ (8.10 $)
    • Poprzedni miesiąc: 26.24 zł
    • Różnica:  -19.24 zł

Sprzedaż linków: 73.59 zł

  • Prolink: 73.59 zł
    • Poprzedni miesiąc: 85.93 zł
    • Różnica: -12.34 zł

 

Zarobek całkowity: 965.39 zł

  • Poprzedni miesiąc: 1248.48 zł
  • Różnica: -283.09 zł

 

Niestety, w grudniu nie udało mi się powtórzyć czterocyfrowego wyniku, jednak może to i dobrze. Przynajmniej dostałem kopa w tyłek i zrozumiałem, że bez pracy dalej już nie zajdę. Zarobki z AdSense pierwszy raz spadły z miesiąca na miesiąc i chociaż spodziewałem się tego, to może nie w aż takiej skali (liczyłem jakieś 20-25€ mniej). Spadły również zarobki z Prolink jednak tutaj nie wiem czemu, a nie chcę o wszystko obwiniać świąt :) Po prostu ludzie kupili mniej linków.

 

Co planuję

Na styczeń nic konkretnego. Chcę powrócić zarówno w zarobkach jak i statystykach bloga do poziomu równego co najmniej temu z listopada, a jak się uda to osiągnąć jeszcze więcej. Będzie ciężko, bo na głowie mam też pracę magisterską jednak akurat jej pisanie idzie mi można powiedzieć jak z płatka (od końca świąt napisałem już półtora rozdziału) więc zobaczymy.

 

A jak u was wyglądał ostatni miesiąc roku? Święta też dały w kość waszym zarobkom czy wręcz przeciwnie?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:

  • co wydarzylo sie 7 stycznia 2012 roku
  • grudzień

28 Komentarzy do wpisu: "Podsumowanie: grudzień 2011"

  1. b0br pisze:

    Nie ma czym się przejmować, u mnie też na wszystkich stronach po kolei w okresie świątecznym spadła liczba odwiedzin co pociągnęło za sobą mniejsze zyski. Bywa :)

  2. Krzysiek pisze:

    Robercie, dobrze napisałeś
    Nie można trzymać się jednej tematyki to tak jak z prowadzeniem działalności gosp.
    ściśle tematyczna ma okresy „bumu” i spadki zainteresowań.
    To mój 1post na twojej stronie, a czytam go od lipca?jakoś tak.
    Nowy rok człowiek ma nowe pomysły i chęci :)dasz radę
    powiem że i ja nakręciłem się i też zacząłem tworzyć stronkę do adsense..
    pozdrawiam
    Krzychu

  3. Hym, i tak bardzo ładnie wygląda statystyka odwiedzin, stały poziom nie licząc tego jednego wzrostu. Spadki w grudniu to raczej standard, każdy ma mniej czasu, my na pisanie, ludzie na czytanie. Jednak taki wynik w AdSense jak podajesz, przy tej licznie odwiedzin to raczej sukces niż problem ja u siebie nawet z tą liczbą odwiedzin miałbym jedynie % tej wartości :)

  4. Andrzej pisze:

    Ten wpis jest dowodem na to, że zarabianie na blogu/stronie nie jest dochodem pasywnym. Jeśli nie pracujemy tworząc nowych wpisów to zarobki spadają gdyż zmniejsza się liczba osób odwiedzających.

    • Mi się jednak wydaje, że prawie 1000zł za 5 godzin pracy przez miesiąc to chyba jest jednak jakiś dochód pasywny:) To nawet mniej niż 4-godzinny tydzień pracy Ferrissa.

      • Rafał Kujawa pisze:

        Hehe!:) Podoba mi się ta odpowiedź. Lubię czytać Twoje podsumowania i robię to regularnie od czasów gdy dopiero zaczynałeś budować swój dochód w internecie. Miło wiedzieć, że powoli dążysz do celu i pojawiła się już 4 cyfrowa kwota. Trzymam kciuki za konsekwentność! 

        Pozdrawiam 

    • Andrzeju, jestes w bledzie. Z czasem rosnie reputacja kazdej opublikowanej strony w Google. Zarobki rosna, a nie maleja – przynajmniej na porzadnych stronach. Nawet, jesli palcem nie kiwasz.

  5. „przez cały miesiąc poza sprawdzaniem statystyk stron i zarobków na koncie AdSense”

    Do AdSense uzywaj ikonki, wyswietlajacej stan zarobkow. Do Chrome sluzy ku temu plugin live earnings checker mojego autorstwa, a do firefoxa whydowork adsense monitor (nie jestem pewien, czy jeszcze dziala; z pewnoscia trzeba wylaczyc w ff automatyczne wylaczanie niekompatybilnych wtyczek).
    Do Analyticsa rozwaz wysylanie raportow mailowo – niektorym to pomaga w oderwaniu sie od strony :)

    Powodzonka w nowym roku :) 

  6. Adrian pisze:

    Jak na grudzień nie jest źle. Nie masz się co martwić, tylko bierz się do roboty, bo już styczeń. ;)

  7. Adrian pisze:

    Robercie mam do ciebie jeszcze takie pytanie: Jak obliczasz procentową różnicę zarobków z poprzedniego miesiąca. Robiłem to kiedyś w Excelu, ale może jest na to jakiś lepszy sposób.

  8. investor pisze:

    mimo wszystko wynik finansowy nie jest zły, główny koń pociągowy to google , warto zdywersyfikować źródło dochodów

  9. ZuzaM pisze:

    Co do liczby odwiedzających w grudniu: ja wciąż z niedowierzaniem patrzę na wykres mojego bloga, na którym nie wiadomo czemu 28 grudnia mam frekwencję dwa razy większą od dotychczasowej najwyższej, ponad dziesieciokrotnie większą niż średnia pozostałych dni grudnia. Także uogólnianie nie zawsze się sprawdza, a niespodzianki bywają miłe :) Może z nudów poświątecznych i podsumowań przed końcem starego roku naród zwiedzał blogi? ;)

  10. Sebastian pisze:

    Wreszcie się zdecydowałem napisać komentarz na Twoim blogu na który patrze sobie z zainteresowaniem już od prawie roku hehe. :)
    Gratulacje i nie przejmuj się chwilowym spadkiem, zresztą teraz dopiero musiałeś odczuć co oznacza dochód pasywny jeśli pomimo tego, że byłeś aktywny zaledwie kilka godzin przez cały miesiąc uzbierała się prawie czterocyfrowa kwota. ;)
    To na pewno miłe uczucie gdy wcześniejszy wysiłek przynosi plony, rzeczywiście może to rozleniwić ale wierze w to, że tak jak zapowiadasz zmotywuje Cię jeszcze bardziej do działania. ;)
    Pozdrawiam
     

  11. Wild Dog pisze:

    Trudno uwierzyć że pracujesz tylko 5 godzin dziennie.
    Z reguły pracuję więcej niż ty, i niem tylu odwiedzających, ważna jest też tematyka.
    W moim polu działanie nie ma wiele zainteresowania. Nie chcę zmieniać, bo znam się tylko na Afryce, nie jestem w stanie pisać o pozycjonowaniu stron albo o zarabianiu przez internet.
    Odwiedzam często twojego bloga. Zawsze dowiem się czegoś nowego.

    • Hej,

      Nie musisz wcale znać się na innych tematykach. U mnie tak na prawdę każda strona jest z innej dziedziny i też nie za bardzo w to wnikam. Coraz częściej zlecam komuś napisanie tekstów na stronę, co ułatwia i przyspiesza znacznie pracę.

      Cieszę się, że znajdujesz na moim blogu coś interesującego:)

  12. Daniel pisze:

    Tak to już jest w tym grudniu. Jedni mają spadki, inni wzrosty. Nic tylko zakasać rękawy i działać. Pozdro ;)

  13. Piotre pisze:

    adtaily masz za 0.99 zl za dzień. kiedy bym nie wszedł widzę, że zawsze coś u Ciebie wisi – jak to zatem możliwe, że zarobiłeś w adtaily jedynie 2.86??? 

  14. sitesbook pisze:

    Jeśli można wiedzieć to dlaczego na tym blogu nie wstawiłeś reklam AdSense?
     

    • Przyczyn jest kilka. Poprzez reklamy ludzie opuszczają daną stronę, a w przypadku bloga chciałbym każdego czytelnika zatrzymać na jak najdłużej. Ponadto miałem już kilka przypadków klikania w reklamy na tym blogu po kilkadziesiąt raz w ciągu na przykład godziny, więc nie chcę aby przez jakiegoś „zazdrośnika” moje konto zostało zablokowane.

Przed dodaniem komentarza zapoznaj się z FAQ

Odpowiedz