Podsumowania, podsumowania, podsumowania. Ostatnio tylko takie posty ukazywały się na moim blogu.
Z jednej strony bardzo lubię je pisać aby każdy czytelnik mógł na własne oczy zobaczyć jak mi idzie z zarabianiem w internecie. Z drugiej strony takie podsumowania są bardzo przydatne również dla mnie, gdyż w bardzo łatwy i przejrzysty sposób widzę dzięki nim wymierne efekty moich działań bądź zaniedbań (tak zaniedbań) w minionym miesiącu.
Styczeń był miesiącem, w którym na nic nie miałem czasu. Niespodziewanie dużo zaliczeń na uczelni nie dało mi szans na skupienie się na napisaniu jakiegoś wartościowego posta.
Ukazało się jedynie moje pierwsze roczne podsumowanie, które pisałem w sumie przez cztery dni i mimo to nie jestem z niego w 100% zadowolony, gdyż uważam że mogłem napisać je lepiej. No ale stało się.
Co się wydarzyło w styczniu
Tak jak wspomniałem wyżej, w styczniu musiałem poświęcić dużo więcej czasu na sprawy związane z uczelnią niż zazwyczaj więc zarówno tutaj na blogu jak i w kwestii mojego zarabiania w internecie działo się niewiele nowego.
Mini strona
W styczniu moja mini strona kisi się stale wokół jednego poziomu. Udało mi się co prawda pod jedno słowo kluczowe wskoczyć na 7 miejsce i mimo iż jest to bardzo niszowa fraza to postanowiłem napisać kilka(-naście) artykułów aby ją lepiej wypozycjonować. Liczą się w końcu każde odwiedziny powiązane z ogólna tematyką.
Pod moje główne słowo kluczowe jestem obecnie na 14 pozycji ale skaczę z nim po drugiej dziesiątce. Muszę przyznać, że do samego sprawdzania pozycji w Google zamiast Market Samurai korzystam obecnie z Free Monitor for Google. MS ostatnio, przynajmniej w moim przypadku, pokazuje jakieś kosmiczne wyniki a co kilka dni wg tego programu nie ma mnie nawet w indeksie (na szczęście w SEO Competition już wszystko dobrze się wyświetla).
Co do zarobków to dalej jestem na zerze jednak postanowiłem wreszcie stronę startową z ostatnimi wpisami zamienić na statyczną. Nie wiem tylko czy umieścić na niej wyłącznie zapisy na newsletter czy również opcję kupna polecanego produktu. Co wy o tym myślicie?
Zarabianie na zaradni.pl
Jako że jest to moje największe źródło dochodu to myślę, że dalej warto je dodatkowo wyróżniać.
W ostatnim czasie widzę stale rosnące zainteresowanie tym portalem wśród internautów co daje mi nadzieję, na dalsze wzrosty zarobków. Również poprzez zdobywanie przez portal coraz mocniejszej pozycji na rynku artykuły umieszczane tam przez nas przesuwają się coraz wyżej w wynikach wyszukiwania bez naszych dodatkowych działań. Bardzo pokrzepiające;)
Między innymi właśnie dzięki temu udało mi się zrealizować nawet z nadwyżką kolejny cel związany z tym portalem, czyli Zarabiać na Zaradni.pl co najmniej 130 zł miesięcznie. Patrząc teraz na moje założenie o zarabianiu 164zł na miesiąc do sierpnia 2011, wydaje się ono bardzo realne i termin jest chyba aż nadto odległy. No ale zobaczymy jak to będzie.
W styczniu nie napisałem żadnej nowej porady, jednak aby osiągnąć założony cel muszę to zmienić w lutym;)
Statystyki bloga
W styczniu opublikowałem (jakby ktoś przegapił ;):
1. Moje pierwsze roczne podsumowanie: rok 2010
Odwiedziny: 3’465
Wyświetlenia: 7’351
Średni czas spędzony na stronie: 4 min 30 sec
Nie wiem jak mi się to udało ale pomimo opublikowania tylko jednego wpisu mój blog osiągnął kolejny rekord w odwiedzinach.Udało mi się przekroczyć 7000 wyświetleń, co było również moim celem na styczeń. Chociaż luty ma tylko 28 dni to postawiłem sobie za cel 8000 wyświetleń. Nie wiem czy mi się uda ale warto do tego dążyć;)
Liczba subskrybentów RSS również stale rośnie.
RSS styczeń 2011: 122
RSS grudzień 2010: 106
Zmiana: +16
Jeżeli jeszcze nie dołączyłeś do grona stałych czytelników tego bloga możesz to zrobić dodając ten link do swojego czytnika.
Postawiłem sobie za cel również zdobycie 50 fanów na Facebook’u do marca 2011 więc jeżeli podoba Ci się mój blog i jego tematyka możesz kliknąć w przycisk Lubię to po prawej stronie bloga.
Zarobki
Google AdSense: 0.00 €
Wymiana plików: 7.44 $
- TurboBit.net: 7.44 $
- Poprzedni miesiąc: 9.25 $
- Różnica: -1.81 $
AdTaily: 4.20 zł
- zaczac-zarabiac.pl: 4.20 zł
- Poprzedni miesiąc: 11.76 zł
- Różnica: -7.56 zł
Strony dzielące się dochodem: 145.86 zł
- Zaradni.pl: 145.86 zł
- Poprzedni miesiąc: 112.92 zł
- Różnica: +32.94 zł
Programy partnerskie: 4 zł
- Netmark: 4 zł
- Poprzedni miesiąc: 14 zł
- Różnica: -10zł
Zarobek całkowity w październiku: 176.23 zł
- Poprzedni miesiąc: 166.34 zł
- Różnica: +9.89 zł
Udało mi się osiągnąć to do czego dążę co miesiąc, czyli aby bieżące zarobki były wyższe niż w poprzednim miesiącu.
Hmm, głupio tak pisać ale w sumie to niewiele. Patrząc na nowo powstające blogi prześladuje mnie przekonanie, że mój albo jest bardzo niszowy albo jest po prostu „nijaki”. Albo źle podchodzę do tematu. Wnioskuję to m.in. po tempie, w jakim inni potrafią zdobywać stałych czytelników czy fanów na Facebooku (mylę się?).
Zdaję sobie jednak sprawę, że jednym z powodów jest moja nieregularność w pisaniu. W jednym miesiącu opublikuję 5 postów, w innym zaledwie 2. Postaram się więc wrócić do starego nawyku pisania przyszłych postów z wyprzedzeniem. Kiedyś potrafiłem nawet napisać 2-3 w ciągu jednego dnia, jednak teraz postaram się mieć chociaż 2 nowe w zapasie tak, żeby przypadkowe ograniczenia czasowe nie wpływały na publikowaną tutaj treść. A wy piszecie artykuły ‘na zapas’ czy tylko na bieżąco?
Mam jeszcze kilka innych planów jednak na razie zachowam je dla siebie. Jeżeli uda mi się, to nie omieszkam pochwalić się tym na blogu;)
.
Osoby które odwiedziły tą stronę znalazły ją szukając:
- podsumowanie
- podsumowanie obrazek






Gratulację, coraz lepiej. Robert, a nie myślałeś kiedyś o świadczeniu jakichś usług w sieci? Jestem pewien, że dużo szybciej mógłbyś osiągnąć realnie większe zarobki przy okazji rozwijając dochód pasywny.
Hmm, nie wiem czy jestem w którejś dziedzinie na tyle kompetentny aby zarabiać na tym w bezpośredni sposób. Ale kto wie, może czeka mnie to już niedługo ;)
Akwarysta dobrze pisze :) Połączenie obecnej działalności z świadczeniem usług mogłoby spowodować zwiększenie zarobków w bardzo krótkim czasie. Kwestią do zastanowienia pozostaje co to mogłoby być, ale na pewno posiadasz wiedzę w jakimś temacie, którą mógłbyś się odpłatnie dzielić na zasadzie konsultingu albo po prostu wykonywać odpłatnie działania dla innych, które robisz obecnie tylko dla siebie w zakresie promocji stron.
Witaj Łukasz.
Może faktycznie powinienem się ad czymś zastanowić. Musze przemyśleć w czym jestem najlepszy i spróbować szczęścia;)
Nie pisz postaram się wrócić do starego nawyku, tylko WRÓCĘ do starego nawyku. Taka deklaracja na pewno bardziej zmotywuje Cię do działania. Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam ;)
Hehe, faktycznie kiedyś czytałem o sposobie stawiania celów i masz rację: WRÓCĘ do starego nawyku;)
Jak mam czas i wene to jestem w stanie napisac posty na 2 tygodnie z gory (okolo 6), a czasami jak nie zdaze, to niestety blog kuleje jak od poczatku tego roku, bo ciagle jestem w rozjazdach. Nie chce pisac postow na odwal sie, wiec pisze czasami krotkie notki, jak znajde ciekawe informacje w internecie i chce sie nimi podzielic. Natomiast duze artykuly musze przygotowac i chce, zeby byly wysokiej jakosci.
Hehe, właśnie jedna z twoich notek na Fafebook’u jakiś czas temu przypomniała mi o tym świetnym rozwiązaniu tylko jak dotąd nie wcieliłem jej w życie;)
Robert – mi się wydaje, że zbyt często wykręcasz się uczelnią:) Ja pracuję na etacie i znajduję czas dla moich stron. Postaraj się może po prostu lepiej rozplanować swój czas. Podchodź do tego jak do biznesu, a nie okazjonalnego zarabiania.
Jak coś nie wychodzi tak jakbyśmy chcieli to każdy szuka powodu, więc może to jest właśnie moja wymówka. Nawet przed samym sobą ciężko jest się przyznać, że zmarnowało się kupę czasu.
Z tym zasłanianiem się studiami mam taki sam problem co Ty. Niby sesja, niby się cały czas uczę, ale jednak mam świadomość że mógłbym wygospodarować tą godzinkę dziennie. Jest na to kilka sposobów: wcześniejsze wstawanie, mniej na serwisach typy facebook nk itd, lepsze listy planowania. Do dzieła!
Hehe, Facebook czy NK mi nie grozi bo tracę na to może z 10min dziennie ale coś w tym jest. Muszę nauczyć się zwalczać w sobie bezproduktywne spędzanie czasu;)
Jako nowy fan Twojego bloga pozwole sobie skomentować :)
Cieszy mnie, ze zarobki wzrastaja, a takze ze zaradni.pl dziala preznie. Motywuje to do dzialania.
Co do pisania – może któregoś razu usiądź i napisz kilka postów do przodu i ustaw im date publikacji odpowiednią w czasie – to da spokoj na kilka/nascie/dziesiat dni z blogiem, a jak wpadnie do glowy cos na bierzaco to piszesz. Wtedy mozesz spokojnie zajac sie konkretnymi zadaniami, wiedzac ze blog jest ‘zabezpieczony’ na jakis czas:).
Pozdro, Pawel
Witaj Pawle.
Obecnie jestem w trakcie pisania kolejnego artykułu więc myślę, że powoli wyrobie w sobie ten nawyk;)
I witam nowego fana, hehe;)
Bardzo ciekawy blog, mój pierwszy który zacząłem czytać o dochodzie pasywnym. Sam w końcu założyłem bloga : Zarabianie-blog.pl Zapraszam :)
Witaj,
Dzięki za pierwszy komentarz;)
Życzę powodzenia w prowadzeniu bloga.
Skup się napisz jeden dobry ciekawy post dodaj go do wykopu , jeśli zostanie zauważony uwierz mi że zyskasz masę nowych fanów na fb :P
Hehe, właśnie nie chcę tego osiągnąć, przynajmniej dopóki nie będę miał lepszego serwera. Tzw. „efekt Wykopu”przytrafił się już nie raz Marcinowi i jedyne do czego on prowadzi to zawieszenie serwera który nie wytrzymuje takiego ruchu. Może w przyszłości przy serwerze dedykowanym o tym pomyślę ale nie teraz;)
No faktycznie może doprowadzić do padu serwera. Ale sama akcja jest korzystna dla facebooka :) Sam zresztą byłem w szoku ile nagle moich znajomych polubiło stronę Marcina po publikacji artykułu o robieniu z siebie dobrowolnego niewolnika ( czy jakoś tak)
Zajrzałam do zaradni.pl i w warunkach rozliczeń zastanowił mnie jeden fragment: maksymalna 164 zł (bo od każdej płatności odprowadzamy 18% zryczałtowanego podatku dochodowego, który może być zastosowany, gdy dochód z jednego źródła nie przekracza 200 PLN brutto miesięcznie – czyli właśnie 164 PLN netto).
To nie jest korzystne dla autora, bo nie może sobie odliczyć kosztów uzyskania przychodu. Wszędzie raczej zachęca się do wypłacania kwoty powyżej 200 pln właśnie z tego powodu. Czy wiesz jaki jest powód takiego podejścia do sprawy, no oprócz tego co oficjalnie podano.
Szczerze mówiąc to nie mam pojęcia. W sumie to nie interesowałem się tym aż tak dokładnie, a jak widać powinienem. Podsunęłaś mi jednocześnie dość poważny powód aby nie zlecać comiesięcznych wypłat poniżej tych 200 zł. Muszę się temu bliżej przyjrzeć;)